niedziela, 14 maja 2017

Iwan & Girls

Witajcie wiosennie!

Dzisiaj na spacer wyciągnęłam dwie moje barbiowate i Dam Toya. Dziewczyny, bo je wreszcie przebrałam. A Iwana, bo ma nowe buty :D Jemu na prawdę ciężko jest znaleźć coś na te jego duże stopy ... ale z czasem udaje się coś dopasować!






niedziela, 23 kwietnia 2017

Betsy

Jakiś czas temu była ładna pogoda, więc wyszłyśmy na spacer :) Wreszcie udało się zrobić ostre zdjęcia - z dedykacją dla tych, którzy chcieli ją zobaczyć ponownie :) Betsy McCall, identyczna jak Tonnera, ale bez podpisu na pupie.





A tu zdjęcia Barbarki, której głowę dopadłam na placu w piątek w tym tygodniu ... przez 2 lata nieśmiało jej wypatrywałam, nawet nie przypuszczając, że kiedyś ze sterty główek wyciągnę właśnie ją! Barbie stojące obecnie na sklepowych półkach mają tak wielkie i czasami niesymetryczne oczy, że aż boli. Ta jest piękna...


Jest okryta czarnym tiulem w kropki. Chorowałam właściwie na biały, odkąd zobaczyłam pewną lalkową sukieneczkę na All, ale aukcję przegapiłam a po długich poszukiwaniach znalazłam tylko czarny tiul. Za to fantastycznie elastyczny. Oczywiście mieć materiał to połowa sukcesu. Do uszycia sukienki  muszę się jeszcze zmusić.



niedziela, 19 marca 2017

Juku Couture

Dzisiaj była przepiękna pogoda ... jeżeli ktoś tylko patrzył z okna. Na krótki spacer zabrałam dzisiaj ze sobą dwie przedstawicielki gatunku Juku Couture.


Ich ubranka w większości nie są oryginalne. Na górę pasują bluzki i sukienki od Bratz, ewentualnie jakiś chudych Pullipów. Ze spodniami nie jest już tak prosto.


Juku mają bardzo sztywne włosy. Oryginalnie były bardzo ładnie uczesane, a że nie uzyskam takiego samego uczesania, to wolę w ich fryzury nie ingerować wcale.



Juku mają płaskie stópki i fajnie balansują. Można je postawić tak, że będą stać samodzielnie .... chociaż przy dzisiejszym wietrze niezbyt długo ...



Z wieści gminnych:
1) Pippa Marie dostała nowe rzęsy ... w brakujących miejscach. Brwi nadal planujemy domalować.
2) Chwilowo mam odczucie, że żadnej lalki już więcej nie potrzebuję mieć ...


...ciekawe na jak długo :D

Pozdrawiamy!

niedziela, 5 marca 2017

Stara Gwiazda i nowa Pippa ...albo na odwrót :D

Dawno mnie tu nie było. Mojej Gwiazdy nie było jeszcze dłużej, więc dzisiaj Niebieskowłosa Blajtka zabrała ze sobą na spacer moją najnowszą lokatorkę - Marie. Kolejny mój gral, na którego polowałam dość długo.


Najbardziej lubię jej malutki i szczegółowo wyrzeźbiony nosek. Odcień plastiku jest fantastyczny. Na malutkie stópki pasuje mniej więcej połowa bucików Polly Pocket.


Niedawno udało mi się też zdobyć trochę ubranek w jej rozmiarze, nie wiem od jakich lalek są. Blajtkowa Gwiazda prezentuje malutki żakiecik, niestety jej niby-rączki toną w nim jak w oceanie.


A teraz parę minusów lalek produkowanych w latach 70'tych przez firmę Palitoy. Ich włosy są koszmarnie sztywne i ciężkie do ułożenia. Nawet po wrzątkowaniu sterczą na boki. Do tego większość z tych lalek ma zeza ... muszę się z tym pogodzić, nie jest mi łatwo ...


Moja Marie swoje przeszła. Plastik jest w doskonałym stanie, jak i stawy i tzw "klik" przy siadaniu. Niestety ktoś zjadł jej rzęsy lewego oka i zmazał obie brwi. Brwi będę próbowała odmalować w późniejszym terminie. Rzęsy natomiast dało się częściowo wyciągnąć "na światło dzienne" z zapasów wewnątrz głowy za pomocą pęsetki. Będzie trzeba doszyć, ... jak tylko znajdę materiał.





piątek, 3 lutego 2017

Random post with wardrobe

zauważyłam, że posty z angielskim tytułem wyświetlane są częściej ... więc mam nową szafę ... i na tym skończymy robienie psikusa anglikom szukającym tutaj szafy :)

A tak na poważnie, to mam też nową lokatorkę. Mieszka u mnie już dość długo, ale zupełnie nie wpasowuje się moją kolekcję. Czy znajdziecie ją na tym zdjęciu poniżej? Czy ta gwiazdka nie świeci dość jasno??


Podpowiem - patrzcie na uśmiech:



Tak właśnie - to ona - symbol moich marzeń lat dziecięcych:


Strollin' fun barbie z 1995r. Tzn wtedy chciałam jakąkolwiek barbie i może nawet brunetkę ... ale to chyba ładna barbie, więc nadaje się do pokazania jako "symbol".

A co do pierwszej części tematu, to puszczam w świat losowe zdjęcia z tej mojej półki w szafie:







Na ostatnim zdjęciu Juku - firma nie przewidziała, że lalka będzie czasami siedziała. Więc siedzi tylko w takiej pozycji.

Pozdrawiam chowających się w domach przed smogiem! :)

niedziela, 22 stycznia 2017

Palitoy Pippa podejście drugie - plener

Na wstępie dziękuję za każdy pojedynczy zostawiony tu komentarz! Czytam i odwiedzam autorów, ale jestem dość małomówna... więc musicie wiedzieć, że przyjemnie mi się ogląda każdą Waszą lalkę!

A teraz Pippa :) Tym razem za dnia - aparat złapał ostrość. Ponieważ nowych sukienek już nie mam, to spróbowałam znaleźć Pippie buty. I znowu dziękuję w duchu producentom Polly Pocket :) Oczywiście na Pippę nie pasują wszystkie buciki od Polly, ale dwie pary z moich zasobów wystarczą na pokaz.



Inne kozaczki Polly są z reguły za wąskie w kostce, ale te fioletowe są wystarczająco szerokie dla stópki Pippy. Inne klapeczki są za wąskie w palcach, ale te sandałki są dość rozciągliwe. Czyli grunt, aby materiał był plastyczny i łatwo poddawał się rozciąganiu, bo rozmiar jest podobny :)








Do napisania!

niedziela, 15 stycznia 2017

Palitoy Pippa podejście pierwsze

Uwielbiam zdjęcia porównawcze ... ale z parunastu zdjęć zostały mi cztery prawie nierozmazane ... zupełnie jakbym ślepa była ;) 

Pippa dotarła do mnie z przygodami, bo jakże by nie. Paczkomat był przepełniony, więc tym razem dowiedziałam się, że paczkę mogłam znaleźć obok ... Panu, który siedział w aucie z parudziesięcioma paczkami, na które nie znalazło się miejsce w paczkomacie, życzyłam ciepłego wieczoru :) A oto zdjęcia mojej nowej lokatorki pudełka z "szesnastkami" (to pierwsza laleczka, którą tak poprzebierałam do zdjęć, ale przyszła do mnie ze swoimi oryginalnymi ubrankami, więc szkoda by było ich nie pokazać):

to było z Pamelką i resztą ...

 to było z figurką Marty od doktora Who, którą obiecałam pokazać ostatnio ....


to było z Yu (jakby ktoś jeszcze nie wiedział) ... 


a to z laleczką Toya od Starr Model Agency - mają bardzo podobne stópki!

Moja Pippa ma na pupie napis PALITOY HONG KONG, na pleckach lustrzane odbicie szóstki/dziewiątki a na główce 337 215 i 2. Przy nitach są ślady białego kleju? Jakby ktoś korektorem pomazał. Ma też kolczyki! Cieszę się, że raczej nie ma za dużego zeza :) Ma przecudny nosek! Zdecydowanie będę wypatrywać kolejnych przedstawicielek jej gatunku!

Pozdrawiam !!!