niedziela, 15 kwietnia 2018

Barbie & Lee

Witam w ten piękny wiosenny dzień! Aż chce się wyjść i robić zdjęcia, czemukolwiek...... Dzisiaj wreszcie odkopałam Lee, tzn wyprowadziłam go za fraki na spacer. Zabraliśmy też ze sobą jedyną blond-Barbarkę mojej kolekcji.

Lee: " Co z tego że starsza ok 50 lat, ale dobrze się trzyma :)"


Barbie zabrałam, bo zebrało mi się na wspomnienia. Obiekt moich westchnień lat dzieciństwa. Tak bardzo niedostępna kiedyś, tak bardzo pospolita dzisiaj.



Mieliśmy towarzystwo ...










Natomiast wczoraj ... to był dzień. Moje dziecko cieszyło się z klocków, ja cieszyłam się z umytego wreszcie auta a Ida cieszyła się z .... ze swojego prezentu imieninowego:) Kolejny Jej post powinien zaczynać się "Ale za złotówkę? :D" Bo pytanie to wczoraj pojawiło się ok. 10 razy :D
A zaczęło się od tego zdjęcia, nie była pewna, czy brać :D
Wszystkiego najlepszego jeszcze raz!

niedziela, 8 kwietnia 2018

Ivan & family

Korzystając ... dzisiaj wszystkim wiadomo z czego :D poszliśmy popstrykać parę zdjęć. Nowo-zdobyczną z moich wypraw jest taka mała istotka, prawie lalka i prawie figurka. Dołącza ona tym samym do przedszkola Iwana i (jak-jej-tam-...-no-...... A!) Lei.




Kto to jest ta mangowa panienka? Czarodziejka z księżyca? Czy tylko chiński breloczek?






Ubranko Lei jest raczej zimowe, ale uszyłam ciut za wąskie ... i pamiętając ile czasu spędziłam na wciśnięcie jej w to, boję się ją rozebrać.



Tak mnie dzisiaj przewiało, że wywiało mi pomysły na opisy. I'll be back ...
Uściski!

środa, 21 marca 2018

Elsa & Duch

Witam

Dzisiaj przedstawiam Wam Elsę. Wygrzebałam ją z "pudła" pod koniec stycznia tego roku, czekała tam na mnie chyba tydzień. Zresztą kto mógłby ją chcieć w takiej odsłonie ...


Jej psychika była zszargana, jak zresztą sam wyglad...


Do tego porysowany brzuszek, zadrapania i dziurki. O włosach nie wspominając. Na jej przykładzie dowiedziałam się jak producenci kombinują z włosami, żeby dziecko nie mogło ich rozczesać. Żeby po zniszczeniu lalki rodzic prędziutko kupował nowy egzemplarz :( Zdjęć włosów nie mających końca ani początku niestety nie zrobiłam.


Jej stawy biodrowe są tak luźne, że sama nie postoi, a nawet nie posiedzi. Ale przeszła u mnie wszelkie zabiegi, od czesania, przez maseczkę maślaną, po konsultacje psychologiczne u Ducha. Duch doskonale znalazł się w roli pocieszyciela i przyjaciela.



Gadali sobie w przerwach między leżakowaniem na słonecznym parapecie.


Muszę przyznać, że maseczka maślana zdziałała cuda, gorąco ją polecam - na zbliżające się lato. Zdjęcie buźki - stan na dzisiaj. Jeszcze tylko mały ślad na czole i może miesiąc kuracji przed nami :)


A dla ciekawych mojego męskiego lalkowego półswiatka ... Ivan stracił rachubę nad swoim przedszkolem (tak, niańczy Pippy) a Lee baluje gdzieś z Barbarami... ogólnie ciężko mi jest go teraz namierzyć. Zdjęcia wstawię jak ich poskromię.

Tymczasem Baj Baj, si ju nex tajm :)

wtorek, 23 stycznia 2018

Pippa, Jasmine & Penny

Nie przypuszczałam, że Jasmine do mnie zawita. Przecież jest niemalże niemożliwa do zdobycia, chyba że za bajeczną cenę. Ale raz na jakiś czas Szczęście mnie lubi :) Na zdjęciach: czarnowłosa Jasmine, blond Pippa i ruda Penny w kolekcji zima/wiosna "made by me".



Krótka historia tych laleczek oraz ich krewniaczek - trafiły do mnie od dziewczyn, które znalazły ich 21 sztuk (oryginałów, Topperek i klonów) na jednym z polskich plich targów! 6 zawitało do mnie, 3 poszły w bardziej bliski niż daleki świat. Resztę wkrótce (mam nadzieję, że w ciągu chociaż pół roku) zobaczycie na innym blogu ;)




Ze spaceru uciekaliśmy szybko, ale zdążyliśmy "zatrzymać na zdjęciu" mróz na pajęczej nitce :)


poniedziałek, 18 grudnia 2017

Mendy, Mendy & Toya na dzień lalek AA

Oto jedyne trzy laleczki AA jakie posiadam. Na Mandy polowałam tak długo, że jak ją już w końcu upolowałam po raz drugi ... to postawiłam sobie szlaban na zakupy, do końca roku !


Pippa (biała blondynka) jak i jej koleżanki, m.in. Mandy, to ok.16-centymetrowe laleczki produkowane w latach 1972-1980. Niestety moja wiedza nie jest na tyle zaawansowana, żeby określić konkretny rok produkcji egzemplarzy ze zdjęć. Za to jestem szczęśliwa, że patrzą w miarę prosto i mają większość swoich rzęs!!


Te laleczki są "delikatniusie", boję się je sadzać, bo mogłabym uszkodzić ich "sitting click" ... tak długo wytrzymały niezniszczone ...





Toya jest nowszą laleczką, pochodzi z serii Starr Model Agency (Starr to biała blondynka, tak jak od Barbie, tak od Pippy i od Starr'ki nazywane są wszystkie laleczki całej serii).



Powyżej zdjęcie z mini-Zelfem, nie mogłam nie przygarnąć za jedyne 10groszy :D

A na koniec pochwalę się pokrowcem na Pippo-podobne laleczki. Niebieska część przykrywa i chroni buzie. Dolna ma przedziałki, aby laleczki się nie przemieszczały i nie gubiły bucików. Całość zawijam i związuję, przez co transport laleczek jest bezpieczniejszy.






Hurrraaaa, udało mi się zdążyć chociaż z jednym postem w kalendarzu Szarej Sowy !! :D