poniedziałek, 9 marca 2015

J-doll Maroseica St. Jun Planning

Obiecałam sobie, że to już ostatnia ... :D

 Tu jeszcze w opakowaniu, jak widać z napisem Jun Planning. Bałam się, że będzie mieć te brzydkie rączki, jakie mają starsze serie lalek. Ale okazało się, że ma Pullipowe :)


Dzisiaj zdjęcia jeszcze z pudełka, lalka przytwierdzona jest mocno a mi trochę żal ją wyzwalać.

 Oczywiście butki połamane - tak jak opisywały jej inne posiadaczki. Ale startej farby się nie spodziewałam. Szkoda, ale trudno.
 Zauroczyły mnie jej piękne zielone oczy i rude włosy. Tak piękne zielone oczy ma jeszcze jedna j-doll - Picasso St. East. Tamta ma też śliczne fioletowe włosy, ale rączki niestety tego starego typu.




Taki sobie prezent na 30 urodziny kupiłam (i tegoroczne imieniny, dzień kobiet, dzień dziecka), żeby mieć jakieś wytłumaczenie po co :)
W końcu zamknęłam jakiś krąg - kupowanie/zdobywanie zaczęłam od rudej i na rudej kończę. ... Ale jest przecież jeszcze jedna, (nieosiągalna) ruda lalka, ze wstawianymi zielonymi oczami. Jak się pojawia na ebay-u, to za kosmiczną dla mnie cenę. Może za parę lat dozbieram grosza... do mojej świnki skarbonki, która jest przekonana, że to na waciki. I może się trafi. Tak jak wyśniona przez 5 lat Monica Merrill od Tonera. Ale o niej w innym poście,... jak tylko uszyję jej jakąś małą czarną. A tu czasu brak...

2 komentarze:

  1. sukienusia jakby barocco w wersji mini - czad!
    pięknotki szczerze zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń