sobota, 5 marca 2016

Z dalekiego Wschodu, poprzez trochę bliższy Zachód ...

... przywędrował do mnie pewien wyjątkowy i specyficzny gość...

Przeżył wiele, zdobył "wiedzę i moc" ...

W sumie to chyba ma dość tych wojen, pojedynków ... i innych filmów akcji. Teraz będzie odpoczywał w babińcu, w którym wszystkim lalom ostatnio jakby bardziej świecą się oczy!








Niektóre zdjęcia są przykładem, jak nie należy ich robić. So what? :D

W roli jedynego męskiego przedstawiciela w moim zbiorze, będzie odtąd występował widoczny na powyższych zdjęciach Dwayne. A skoro ma występować w roli mędrca, który pozjadał wszystko (nie tylko rozumy), to niech przyjmie on pseudonim "Duch Kamienia" ;)

PS Nie miałam odwagi rozebrać go bardziej :D

niedziela, 14 lutego 2016

Ile to jest "za dużo" lalek ?

Długo mnie nie było a kolejna przerwa nie zapowiada się krótsza ... chyba że następni lokatorzy będą mieli niepospolite parcie na szkło :D ... ale w sumie nie wiem w jakim stanie przyjdą, to przejdźmy od razu do tych, którzy już tu są.

Na początek moja styczniowa ulubienica wraz z ulubieńcem 2015 roku:

Jak widać Benzacne pomogło na niebieskie przebarwienia, czerwone niestety nie znikły. Na powyższym zdjęciu kolor jej włosów już trochę przypomina ich oryginalny odcień.


Żywiczna duszyczka ma nowe włoski i swoje oryginalne oczka, których zielony kolor wyprosiłam u sprzedającego :D Futrzana kamizelka powstała z kolejnego zdobycznego futerka :))


Blythe petite zabrała swój strój Polly Pocket i bawimy się w superbohaterkę !!


Dorobiłam jej jednego zagubionego kolczyka.





Kolejne bohaterki dzisiejszego postu, to rudości LPS Blythe - porównanie czerwieni włosów. Nową bywalczynią pudełka liliputków jest Blythe #42- Apple picking red. Ma ona włosy w kolorze podobnym do swojej śnieżnej koleżanki oraz jaśniejsze pasemka z tyłu.







A na koniec postu zawierającego zdjęcia na co najmniej 3 odcinki - zdjęcia moich najnowszych znajdek i porównanie wielkości.


Z tyłu barbie Really Rosy Lea oraz Fashion show Christie w stanie "przed spa", bo bawić nimi się mi nie śpieszy :D
Poniżej od lewej:
- Toya (Starr Model Agency od Jakks Pacific), której jakością jestem pozytywnie zaskoczona. Włosy miała w koszmarnym stanie. Udało mi się zrobić jej fajne loczki i mimo targania tych włosów - wypadła naprawdę niewielka ich ilość. Z grzywką jednak sobie nie poradziłam :] Jej nóżki zginają się lekko ale nie trwale. Ma ładne oczka! Z bucikami będę miała problem, bo z ogromu moich zapasów pasują jej tylko te jedne.
- Daisy (seria The Dukes of Hazzard od Warner Bros z 1981r), za którą dziękuję Paulinie z Poznania :) Ma ciekawą twarz ale to nie jest mój rozmiar, niestety. Tak mnie zauroczyła jej buzia, że nie zapytałam się o wielkość :D  W sumie ma też ciekawy kolor włosów. Jakby ktoś był nią zainteresowany, to jestem otwarta na propozycje. Daisy w tym tygodniu spakowała się i pojechała do Warszawy :) Ale się dziewczyna nazwiedza!!
Poniżej obie laleczki porównane z wielkością Pamelki.



A co do pytania z tematu postu ... mam za dużo lalek, bo nie mieszczą mi się w pudełku. Trzeba kupić większe pudełko.

Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam - no następnego postu! Prawdopodobnie w marcu :D



piątek, 1 stycznia 2016

Przyjeeechaaałaa !!!

Na wstępie chciałam podziękować za życzenia pod poprzednim postem dotyczące dotarcia mojej zguby przed końcem roku!! Spełniły się!! Wczoraj dotarła!! :) I Nowy Rok powitała w noworodzinnym gronie :D
Jednocześnie przepraszam za swoją nieobecność w sieci. Nie komentuję, ale obserwuję Wasze blogi i czytam. Oby Nowy rok przyniósł mi więcej sił, energii i mobilizacji :D Lalek już niekoniecznie :P



Ale do rzeczy! Zagubioną podróżniczką była niebieskowłosa Blythe petite "Princess a la mode" :) Od razu przedstawiam różnice w budowie w porównaniu do innych lalek podobnej wielkości - Little Pullip i LPS Blythe:


Princessa nie może kiwać głową ani w górę/dół ani na boki. Może nią tylko obracać. Ma za to możliwość zginania nóżek ... chociaż szału nie ma :]


 Pomijając fakt, że nie umiem robić zdjęć, to mój aparat nie łapał rzeczywistego koloru włosów Princessy. Musicie uwierzyć na słowo, że jest w nim nieco więcej zieleni / szmaragdu.


Princessa pozuje wraz z moim wszechobecnym i najukochańszym Resinsoul Yu, który z kolei prezentuje swoje nowe peruczki. Uszyłam je z fragmentów futerka, jakie dostałam w mojej nowej pracy!! Futerka, ubranko Yu oraz scenografię tej sesji zdjęciowej sponsoruje jedno miejsce ...wszystkim lalkowiczom szyjącym ubranka polecam pracę w sklepie ... z materiałami :D





Na koniec zdjęcia porównawcze ciałek Blythe i Little Pullip. Trzeba stwierdzić, że nie da się przesadzić główki Blythe petite (od Takary) na ciałko Littlest Pet Shop Blythe bez użycia narzędzi tnących lub piłujących. A Pullipowe ciałko chyba kompletnie nie będzie pasowało - przez swoją znaczną długość szyi.



Na zdjęciach tych można też zauważyć, że moja (nie pierwszej już młodości) Blythe ma przebarwione nóżki. Otóż Sylwestra przebalowała (ja przespałam, heh), dzisiaj trochę odespała ale w tym momencie zażywa kuracji z Benzacne. Zobaczymy, co z tego wyjdzie ...
Główka Little Pullip Miki trafiła już z powrotem na swoje Obitsu. Jednak tam jej lepiej :)


Wszystkim zainteresowanym życzę szczęśliwośći w Nowym Roku! Dla mnie poprzedni był bogaty w doświadczenia. Obecny może być nieco spokojniejszy !!

sobota, 5 grudnia 2015

Mój Mikołaj zgubił adres ...

Mikołaj, jak każdemu powszechnie wiadomo, roznosi prezenty przez cały rok.

W tym roku w worku Mikołaja miała przyjechać koleżanka tej pary:


Jak widać na twarzyczkach zainteresowanych - koleżanka prawdopodobnie nie dotrze.


Zabrała się stopem z Mikołajem w Hongkongu ... a Mikołaj wywiózł ją prosto do ... Hiszpanii.

Resinsoul Yu & LPS Blythe #B3Get Pretty Boutique

Słuch po niej zaginął, sprzedawcę będę gnębić o wyjaśnienie sprawy. Buuu

Za to zainteresowanym donoszę, że w TkMaxxie pojawiły się na nowo lalki Once Upon a Zombie. Przynajmniej w krakowskim dwa dni temu widziałam 2 Belle, Śpiącą królewnę i 3 Syrenki ...

sobota, 21 listopada 2015

Zezowate szczęście ...

O światło coraz trudniej, więc i możliwości zrobienia zdjęć jest mniej. Lalki u mnie przyłożyły się chwilowo do zimowego snu, ale nie wszystkie. Maleństwa wręcz przeciwnie. Ich nowa, ruda koleżanka już dotarła, druga planuje swoje przybycie w okolicy Świąt BN ... przyleci na gwiazdce prosto pod choinkę, lub załapie się stopem wraz z tym grubym gościem w czerwonym szlafroku ... w każdym razie mam nadzieję, że dotrze :)

Tymczasem moje chińskie "ziółka" wybrały się na spacer i podpowiadają nowo-przybyłym, jakie kolory tutaj rządzą :)

W jednym z SH upolowałam taką niebieską, włochatą maskotkę. Trawiaste flaki wyprułam, oczka wy.... itd. A z odzyskanego materiału powstała bujna peruczka dla Yu. Do niebieskich włosów pasują bardziej brązowe oczka, więc znowu pół godziny poświęciłam na ich montowanie ... z widocznym, zezowatym skutkiem.



Przymierzam się też do przywrócenia Miki jej oryginalnego rozmiaru, aby wpasowała się w rozmiary następnego (najprawdopodobniej grudniowego) postu :)

Resinsoul Yu i Little Pullip Miki

wtorek, 27 października 2015

Czy to była jawa, czy sen ... o bucikach :)

Teza: Czasami człowiek może poczuć się jak we śnie!
Dowód: Mój poniedziałek 19-go października :D

Na Olx znalazłam ogłoszenie dotyczące lalek Bratz. Sprzedająca dodała jedno zdanie, że ma też buciki na sprzedaż. Już ją kiedyś poznałam, więc zadzwoniłam i korzystając z okazji - odwiedziłam :) Sprzedażą lalek, które ze Stanów przysyłał jej syn, zajmowała się już od paru lat. Pani wyciągnęła reklamówkę z  ok. 15-oma parami bucików. Nie było tam takich, które mnie interesują? To wyciągnęła pudełko z szufladkami. W pierwszej na oko ok. 30 par bucików dla Bratz. Zaglądam do drugiej, a tam same pojedyncze. Kolejne dwie - mieszanka pojedynczych i par. Jako że interesowały mnie bardziej pojedyncze (takie mam od pewnego czasu nietypowe hobby), to rozdzieliłam i posegregowałam. Pół dywanu w butach! Pani wyciągnęła jeszcze z 5 pomniejszych reklamówek, w których znajdowało się od kilku do kilkunastu bucików a oprócz tego różniaste akcesoria (w tym skrzydła od Rochelle Goyle - jakby ktoś .. to mam :) ).
Wyszłam od niej z reklamówką jedynek :D Wiem, mam "hyzia" :D I szlaban na chodzenie po sklepach za bzdurami na co najmniej miesiąc.

No ale udało się też znaleźć parę interesujących rozmiarowo par na inne lalki.

 Moxie Teenz dostała buty po jakimś Kenie ...? Little Pullip chyba po Monsterce. Ale to z butów dla Yu cieszę się najbardziej. Oczywiście pokazane czapeczki wynalazłam między bucikami :)
 Trzy dni potem ta sama Pani dosprzedała mi Livkę, Sophie, prawdopodobnie z I serii Liv Originals z 2009r. Jakby ktoś chciał się zamienić na brunetkę Pamelkę z mojej jednopunktowej listy "Może kiedyś", to chętnie! Ale bez butów, dodam jej za to łyżwy od płaskostopej Barbie łyżwiarki:)
 Czarne buciki Liv'ki udało mi się dopasować z jedynek, jako jedne z nielicznych. Na powyższym zdjęciu Livka ma na sobie za duże niebieskie balerinki. Ktoś potrafiłby mi powiedzieć, do jakiej lalki będą one pasować?
 Buty małej Pullip to pierwsze, jakie potrafią ukryć jej brzydkie kostki.



Oczywiście zaktualizowałam zakładkę z pojedynczymi butami!

A na deser : Z powodu niedostatecznej ilości miejsca w moim lalkowym pudełku, chętnie pozbędę się takich trzech lalek - wymienię 1 sztukę za 1 Mieszka, środkową za półtora Mieszka, ewentualnie na mieszek bucików  lalki ze zdjęcia opuściły swoje pudełko :)