Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blythe Petite. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blythe Petite. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 lutego 2024

Pet Shop Blythe, zdjęcie zbiorcze

Zeszłej jesieni zrobiłam kilka zdjęć zbiorczych, nie wrzucałam tutaj jeszcze tamtych zdjęć mini Blajtek, więc nadrabiam zaległości:


Do zdjęcia zabrałam również jedną Barbie Extra Minis (na dole po lewej), Little Pullip Ann, Blythe Petite, Barbie Extra mini Minis (środek, drugi rząd od dołu), 4 Polly Pocket i jakąś mini Barbie (na dole po prawej).



Na deser przedstawiam mój prezent Mikołajkowy, Rainbow High Junior High - Amaya.



sobota, 2 października 2021

Spacer

 Dzisiaj było tak pięknie, wyciągnęłam z szafy 4 lalencje i wypuściłam do ogrodu. Ale weny jakoś brak, wiec tylko pare fotek, niech się dzieje, chociaż troszeczke :)



Pamelka i Little Susana (?) grzecznie pozowały. 




A Little Pullip i Blythe Petite usiedzieć nie mogły. Albo spinały się po patyczkach albo dokuczały ślimakowi. Ten się schował i starał się przeczekać nalot gadatliwych szczebiotek :) 




niedziela, 5 marca 2017

Stara Gwiazda i nowa Pippa ...albo na odwrót :D

Dawno mnie tu nie było. Mojej Gwiazdy nie było jeszcze dłużej, więc dzisiaj Niebieskowłosa Blajtka zabrała ze sobą na spacer moją najnowszą lokatorkę - Marie. Kolejny mój gral, na którego polowałam dość długo.


Najbardziej lubię jej malutki i szczegółowo wyrzeźbiony nosek. Odcień plastiku jest fantastyczny. Na malutkie stópki pasuje mniej więcej połowa bucików Polly Pocket.


Niedawno udało mi się też zdobyć trochę ubranek w jej rozmiarze, nie wiem od jakich lalek są. Blajtkowa Gwiazda prezentuje malutki żakiecik, niestety jej niby-rączki toną w nim jak w oceanie.


A teraz parę minusów lalek produkowanych w latach 70'tych przez firmę Palitoy. Ich włosy są koszmarnie sztywne i ciężkie do ułożenia. Nawet po wrzątkowaniu sterczą na boki. Do tego większość z tych lalek ma zeza ... muszę się z tym pogodzić, nie jest mi łatwo ...


Moja Marie swoje przeszła. Plastik jest w doskonałym stanie, jak i stawy i tzw "klik" przy siadaniu. Niestety ktoś zjadł jej rzęsy lewego oka i zmazał obie brwi. Brwi będę próbowała odmalować w późniejszym terminie. Rzęsy natomiast dało się częściowo wyciągnąć "na światło dzienne" z zapasów wewnątrz głowy za pomocą pęsetki. Będzie trzeba doszyć, ... jak tylko znajdę materiał.





sobota, 18 czerwca 2016

Blythe - przedszkole w piaskownicy!

Moje Blajciątka wyszły dzisiaj z pudełka, ponieważ nadarzyła się nie lada okazja! W tym tygodniu przyjechała dla nich prawdziwie ekskluzywna garderoba z Warszawy, z najmodniejszego już od paru sezonów domu mody - Szydełeczkowa! Serdecznie dziękujemy Ince za owe dobroci!! :)



Każde ubranko szyte na miarę, kolorowe i wesołe :) Moja niebieskowłosa Gwiazda oczywiście gwiazdorzyła jako pierwsza:

A pierwsza gwiazdka była najbardziej spokojna, więc jej zdjęcie wyszło chyba najładniej.


Przy okazji przedstawiam siostrę bliźniaczkę mojej mroźnej rudości. Jej włosy niestety przeszły wiele i tego czegoś z włosów nie można po prostu NICZYM usunąć/wykruszyć/wymyć/rozpuścić ... :




Ince dziękujemy też za oryginalną sukienkę czarnulki, ponieważ takiej jeszcze nie miałam !!!


Cała banda mikrusek pozdrawia serdecznie 
Wszystkich Odwiedzających!!!

niedziela, 14 lutego 2016

Ile to jest "za dużo" lalek ?

Długo mnie nie było a kolejna przerwa nie zapowiada się krótsza ... chyba że następni lokatorzy będą mieli niepospolite parcie na szkło :D ... ale w sumie nie wiem w jakim stanie przyjdą, to przejdźmy od razu do tych, którzy już tu są.

Na początek moja styczniowa ulubienica wraz z ulubieńcem 2015 roku:

Jak widać Benzacne pomogło na niebieskie przebarwienia, czerwone niestety nie znikły. Na powyższym zdjęciu kolor jej włosów już trochę przypomina ich oryginalny odcień.


Żywiczna duszyczka ma nowe włoski i swoje oryginalne oczka, których zielony kolor wyprosiłam u sprzedającego :D Futrzana kamizelka powstała z kolejnego zdobycznego futerka :))


Blythe petite zabrała swój strój Polly Pocket i bawimy się w superbohaterkę !!


Dorobiłam jej jednego zagubionego kolczyka.





Kolejne bohaterki dzisiejszego postu, to rudości LPS Blythe - porównanie czerwieni włosów. Nową bywalczynią pudełka liliputków jest Blythe #42- Apple picking red. Ma ona włosy w kolorze podobnym do swojej śnieżnej koleżanki oraz jaśniejsze pasemka z tyłu.







A na koniec postu zawierającego zdjęcia na co najmniej 3 odcinki - zdjęcia moich najnowszych znajdek i porównanie wielkości.


Z tyłu barbie Really Rosy Lea oraz Fashion show Christie w stanie "przed spa", bo bawić nimi się mi nie śpieszy :D
Poniżej od lewej:
- Toya (Starr Model Agency od Jakks Pacific), której jakością jestem pozytywnie zaskoczona. Włosy miała w koszmarnym stanie. Udało mi się zrobić jej fajne loczki i mimo targania tych włosów - wypadła naprawdę niewielka ich ilość. Z grzywką jednak sobie nie poradziłam :] Jej nóżki zginają się lekko ale nie trwale. Ma ładne oczka! Z bucikami będę miała problem, bo z ogromu moich zapasów pasują jej tylko te jedne.
- Daisy (seria The Dukes of Hazzard od Warner Bros z 1981r), za którą dziękuję Paulinie z Poznania :) Ma ciekawą twarz ale to nie jest mój rozmiar, niestety. Tak mnie zauroczyła jej buzia, że nie zapytałam się o wielkość :D  W sumie ma też ciekawy kolor włosów. Jakby ktoś był nią zainteresowany, to jestem otwarta na propozycje. Daisy w tym tygodniu spakowała się i pojechała do Warszawy :) Ale się dziewczyna nazwiedza!!
Poniżej obie laleczki porównane z wielkością Pamelki.



A co do pytania z tematu postu ... mam za dużo lalek, bo nie mieszczą mi się w pudełku. Trzeba kupić większe pudełko.

Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam - no następnego postu! Prawdopodobnie w marcu :D



piątek, 1 stycznia 2016

Przyjeeechaaałaa !!!

Na wstępie chciałam podziękować za życzenia pod poprzednim postem dotyczące dotarcia mojej zguby przed końcem roku!! Spełniły się!! Wczoraj dotarła!! :) I Nowy Rok powitała w noworodzinnym gronie :D
Jednocześnie przepraszam za swoją nieobecność w sieci. Nie komentuję, ale obserwuję Wasze blogi i czytam. Oby Nowy rok przyniósł mi więcej sił, energii i mobilizacji :D Lalek już niekoniecznie :P



Ale do rzeczy! Zagubioną podróżniczką była niebieskowłosa Blythe petite "Princess a la mode" :) Od razu przedstawiam różnice w budowie w porównaniu do innych lalek podobnej wielkości - Little Pullip i LPS Blythe:


Princessa nie może kiwać głową ani w górę/dół ani na boki. Może nią tylko obracać. Ma za to możliwość zginania nóżek ... chociaż szału nie ma :]


 Pomijając fakt, że nie umiem robić zdjęć, to mój aparat nie łapał rzeczywistego koloru włosów Princessy. Musicie uwierzyć na słowo, że jest w nim nieco więcej zieleni / szmaragdu.


Princessa pozuje wraz z moim wszechobecnym i najukochańszym Resinsoul Yu, który z kolei prezentuje swoje nowe peruczki. Uszyłam je z fragmentów futerka, jakie dostałam w mojej nowej pracy!! Futerka, ubranko Yu oraz scenografię tej sesji zdjęciowej sponsoruje jedno miejsce ...wszystkim lalkowiczom szyjącym ubranka polecam pracę w sklepie ... z materiałami :D





Na koniec zdjęcia porównawcze ciałek Blythe i Little Pullip. Trzeba stwierdzić, że nie da się przesadzić główki Blythe petite (od Takary) na ciałko Littlest Pet Shop Blythe bez użycia narzędzi tnących lub piłujących. A Pullipowe ciałko chyba kompletnie nie będzie pasowało - przez swoją znaczną długość szyi.



Na zdjęciach tych można też zauważyć, że moja (nie pierwszej już młodości) Blythe ma przebarwione nóżki. Otóż Sylwestra przebalowała (ja przespałam, heh), dzisiaj trochę odespała ale w tym momencie zażywa kuracji z Benzacne. Zobaczymy, co z tego wyjdzie ...
Główka Little Pullip Miki trafiła już z powrotem na swoje Obitsu. Jednak tam jej lepiej :)


Wszystkim zainteresowanym życzę szczęśliwośći w Nowym Roku! Dla mnie poprzedni był bogaty w doświadczenia. Obecny może być nieco spokojniejszy !!