Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bratz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bratz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 lipca 2019

Regionalne

Bohaterami dzisiejszego wpisu bedzie azjatka znaleziona w SH i regionalny chłopczych znaleziony w "Emausie".


Chłopiec jest starą laleczką regionalną. Malutki góral ale nie wiem z jakich gór. Jest zrobiony z gumowego tworzywa a ubranko jest na nim zaszyte. Nie mam odwagi go rozszywać do prania. Spodnie wełniane, kapelitek filcowy. Koszula z cienkiego, bawełnianego płótna. Buciki malowane.



A japonka to Bratz. Ma na imię Kumi i pochodzi z Tokyo. To jakaś limitowana seria Bratz w kimonach z 2004 roku. Mojej zachowały się tylko kwiatki i koraliki we włosach.





Twarzyczka chłopczyka ręcznie malowana.




Parę dni temu w Emausie znalazła się siostrzyczka chłopczyka. Ciekawe, skąd pochodzą :-)



Dzisiaj w roli porównania skali wystąpiła pilotka, bo moja dyżurna Barbarka utknęła gdzieś na strychu... Ech, remont...

czwartek, 16 kwietnia 2015

redhead j-doll in regional outfit

Okazuje się, że niektóre ubranka porcelanowych laleczek całkiem fajnie pasują na j-doll'ki. Moja przygarnęła oczywiście strój krakowski: gorset, spódniczkę, fartuszek i ... bieliznę :) Bluzkę musiałam doszyć na szybko (z braku czasu oczywiście), więc nie pasuje idealnie.
 W gorsecie brak wiązania, pomponików i koralików. Wiem. Śpieszyłam się do słonka, żeby uchwycić zieleń tych ślicznych oczu.
A w sesji pomagała nam moja kotka :) A'propos: od znajomej Pani weterynarz dowiedziałam się, że tylko kotki mogą być trójkolorowe.




***
Jakiś czas temu szukałam butów dla lalki Bratz należącej do mojej pociechy. I upolowałam dwa buty w dwóch różnych SH. Każdy z innej parafii, ale chociaż trochę podobne, więc się cieszymy :D


  ***
Poza tym w pośpiechu robiłam też zdjęcia tej piękności :) Rozpisywać się nie będę, może przyjdzie czas aby zrobić jej porządną sesję. W tej wystąpiła w szmaragdowej sukience uszytej znowu w pośpiechu. Ramiączka oraz pasek ma zrobione z zepsutego, metalowego naszyjnika.


Brak czasu. Wszystko mi się zmienia w zaskakującym tempie. W ciągu ostatnich trzech tygodni odeszłam z jednej fajnej pracy (siła wyższa), w drugiej dzisiaj usłyszałam że się nie nadaję. Za to zyskałam nieco pewności siebie i duży szacunek do osób pracujących w call center. Tam trzeba mieć nerwy ze stali, no ja ich niestety nie posiadam :/ Więc szukam szczęścia dalej.