Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Petra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Petra. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 października 2022

MOD-erowe akcenty

 Cześć :)

Dzisiaj postanowiłam zebrać się w sobie i przewietrzyć parę pudełek. Pojedyncze lalki przybywają a miejsce się kurczy ... znacie to? :D Przez brak czasu na hobby tempo "przybywania" nie jest już tak szaleńcze jak kiedyś, ale przypadkiem coś się tam zawsze pojawi ... no to zaczynamy :)

Dzisiaj z pudeł wyciągnęłam erę Mod i podobne. Połowy lalek z tej gromadki jeszcze Wam nie przedstawiałam.








Powyżej trzy Barbie. Ta w różowym to totalny składak, głowa i ciałko dobierane. Ciałko nie miało prawej ręki ale tydzień temu udało mi się upolować jakąś pojedynczą pasującą. Dzisiaj zauważyłam, że to ręka Kariny o ciemniejszej skórze. Kolorem nie pasuje wcale, ale co tam...

A rudą mam już prawie pół roku ... jak to zleciało. Jak ją zobaczyłam, zaczarowała mnie, mimo że to Barbie :D Jej zdjęcia z kwiatem bzu są z maja...





A poniżej Daisy. Ma uroczą buzię i takie smutne spojrzenie. Musiałam jej ubrać dodatkową bieliznę, aby reagujący plastik z bioder nie wtopił się w spodenki. To moja jedyna Daisy. Cieszę się, że udało mi się ją upolować :D


Z żadną lalką nie jest się łatwo rozstać, ale dzisiaj już poczyniłam parę kroków, żeby zrobić trochę więcej miejsca dla Daisy-podobnych i mniejszych. I muszę się trochę opanować, żeby nie przynosić KAŻDEJ ładnej mordki :D

Do następnego :)

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Lalki, których nie planowałam zbierać

Dłuuugo nie mogłam trafić na coś ciekawego. Przeważnie z giełdy wracałam z pustymi rękami. Ale pod koniec maja sprzedawcy zaczęli przywozić nareszcie wiecej zabawek. I w ten sposób znalazłam lalki, których nie planowałam przygarniać.

No bo ja jeżdżę na giełdę w gruncie rzeczy tylko po to, żeby się efektywnie przespacerować :D


Nie wiem jak tam u Was teraz wyglądają moje posty... Mam trochę ciężkie warunki i wszystko przerabiam przez telefon... może za 2 miesiące wszystko mi wróci do normy :/


Najpierw trafiła się Sindy wraz z koleżankami. Koleżanki mają już swoje nowe właścicielki. Jedna nawet o tym jeszcze nie wie :)


A w ostatni weekend trafiła się Petra. Petra wymaga jeszcze maseczki benzacn'owej, ale tymczasowo czasu też mi brak.
Na ten moment przedstawicielki "nowych" linii mojego zbioru zamieszkały w jednym pudle i wymieniają się sposobami na dopranie białych ubranek... :)



Z grzywką Petry nie mogę sobie poradzić. Zapomniałam co pisałam kiedyś o wrzątkowaniu rudych włosów... I prawie dostałam zawału jak zaczęły mi niknąć w oczach w strumieniu wrzącej wody. Na szczęście dało się je szybko rozczesać.



A Sindunia tak słodko patrzy "z pode łba"... Petra zostaje, bo jest po prostu ruda :)))