Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juku Couture. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juku Couture. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 maja 2021

Pamelka i MegaAntoni

Jakkolwiek zaczynałam pisać ten post to i tak na koniec wychodzi smutno... a ja nie lubię smutnych postów, więc trzeba chociaż jakoś optymistycznie zacząć :) Poniższe zdjęcia robiłam 11 kwietnia, w słoneczną niedzielę. Zaprosiłam do niej moją jedną Juku, która całą zimę przespała w pudle oraz moją najukochańszą Pamelkę.


Razem z dziewczynkami na spacer wyszedł przytargany dzień wcześniej z giełdy chłopczyk - robiony ręcznie na podstawie jakiejś instrukcji z holenderskich gazet. Był jedną z najmniejszych kukiełek jakie mieściły się w kilku pudłach sprzedwacy. Dopasowałam peruczkę, zapłaciłam dwa złote i przywitałam u siebie :)






Na innym stoisku wypatrzyłam taką oto "malusią" figurkę Św. Antoniego. Św Antoni jest z moją rodziną od lat, bardzo go lubię i zawsze przyciągnie mój wzrok. Dwie mniejsze figurki są u mnie już od dłuższego czasu, je również upatrzyłam na giełdzie. Myślę, że to jeszcze nie koniec tej kolekcji.




Św jest/był Patronem między innymi mamy, taty i kuzyna mojej Babci, którą ostatni raz widziałam właśnie 11 kwietnia. Babcia przez swoją demencję odchodziła od nas już od dłuższego czasu, aby 29 kwietnia odejść niestety na zawsze. Miała 96 lat. Również bardzo lubiła Św Antoniego. A dzisiejsza Megafigurka powróci tutaj już wkrótce, bo jej historia jeszcze się nie kończy.... 

A Babci dedykuję ten post. Patrzysz tam na nas z Góry, dołączyłaś do swoich dawno niewidzianych rodziców, których tak ostatnio często wspominałaś. I już nic Cię nie boli. Do zobaczenia <3

czwartek, 10 sierpnia 2017

Juku Couture - Kana & Barbarella

Śliczna fioletowowłosa Kana jest ze mną już jakiś czas, ostatnio doprosiła się spaceru. Po ogrodzie oprowadzała ją moja dyżurna barbiowata.







Przy okazji wyszło, że jedno oko jej trochę odbiega ... od normalności. Jedna źrenica jest trochę rozmazana, co widać na zdjęciach z przodu.




Ale to nic... przynajmniej nie ma zeza :D

niedziela, 19 marca 2017

Juku Couture

Dzisiaj była przepiękna pogoda ... jeżeli ktoś tylko patrzył z okna. Na krótki spacer zabrałam dzisiaj ze sobą dwie przedstawicielki gatunku Juku Couture.


Ich ubranka w większości nie są oryginalne. Na górę pasują bluzki i sukienki od Bratz, ewentualnie jakiś chudych Pullipów. Ze spodniami nie jest już tak prosto.


Juku mają bardzo sztywne włosy. Oryginalnie były bardzo ładnie uczesane, a że nie uzyskam takiego samego uczesania, to wolę w ich fryzury nie ingerować wcale.



Juku mają płaskie stópki i fajnie balansują. Można je postawić tak, że będą stać samodzielnie .... chociaż przy dzisiejszym wietrze niezbyt długo ...



Z wieści gminnych:
1) Pippa Marie dostała nowe rzęsy ... w brakujących miejscach. Brwi nadal planujemy domalować.
2) Chwilowo mam odczucie, że żadnej lalki już więcej nie potrzebuję mieć ...


...ciekawe na jak długo :D

Pozdrawiamy!

piątek, 3 lutego 2017

Random post with wardrobe

zauważyłam, że posty z angielskim tytułem wyświetlane są częściej ... więc mam nową szafę ... i na tym skończymy robienie psikusa anglikom szukającym tutaj szafy :)

A tak na poważnie, to mam też nową lokatorkę. Mieszka u mnie już dość długo, ale zupełnie nie wpasowuje się moją kolekcję. Czy znajdziecie ją na tym zdjęciu poniżej? Czy ta gwiazdka nie świeci dość jasno??


Podpowiem - patrzcie na uśmiech:



Tak właśnie - to ona - symbol moich marzeń lat dziecięcych:


Strollin' fun barbie z 1995r. Tzn wtedy chciałam jakąkolwiek barbie i może nawet brunetkę ... ale to chyba ładna barbie, więc nadaje się do pokazania jako "symbol".

A co do pierwszej części tematu, to puszczam w świat losowe zdjęcia z tej mojej półki w szafie:







Na ostatnim zdjęciu Juku - firma nie przewidziała, że lalka będzie czasami siedziała. Więc siedzi tylko w takiej pozycji.

Pozdrawiam chowających się w domach przed smogiem! :)

niedziela, 20 listopada 2016

Various

Ja naprawdę nie chciałam mieć więcej lalek. Dopiero co pozbyłam się trzech a tu już następna zapukała ... do mojej szafy. Bo tak, moje lalki mieszkają w szafie.


Nową lokatorką jest Jolina Ballerina. Choć sama na zdjęciach wydaje się być malutką, to bo wzięciu do ręki jest babskiem całkiem sporawym. Umyłam ją, uczesałam, ubrałam i obułam. I teraz nie wiem co dalej. Czy znacie kogoś, kto na nią poluje i bardzo chciałby mieć w swojej kolekcji? Cleo też nie chciałam, była pierwsza na liście. A jednak grzeje u mnie miejsce trzeci tydzień.

Dzisiaj tylko to jedno zdjęcie, całkiem kompromitujące i odbiegające od typowych sesji, w dość chaotycznym opisie. Dla ciekawych porównywania wielkości, bo i ja takie lubię. Różnorodne lalki, z różnych bajek, różnych roczników.  Na zdjęciu też porównanie wielkości J-doll i Juku. No i nasza standardowa Barbie, jako odnośnik, stała wartość do całości.

Monster High i obie Juku swoją stylizację zawdzięczają swojej poprzedniej właścicielce. Ja nadal nie lubię rozbierać lalek ;)

Do następnego :)