Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Topper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Topper. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 września 2023

Palitoy Pippa i Topper Dawn, zdjecia zbiorcze .

 Dzisiaj druga część zdjęć 6,5 calówek :)


Tym razem na początku panowie w porównaniu z laleczkami Bobby Love od Pamelek. W przeciwieństwie do Pamelek, w zbiorach Palitoy i Topper nie pojawiły się u mnie żadne nowości, ale chciałam wykorzystać drabinkę do tej porównawczej i zarazem podsumowującej sesji :) 


Pippa i koleżanki:


Dawn i koleżanki :



Klony Dawn, dwie Starr (JP Starr Model Agency) i koleżanki no name:


Afrykańska laleczka to chyba jakaś wersja tamtejszej regionalki. Oryginalnie jej makijaż mocno zezował, ale Mistrzyni Ida naprawiła jej wzrok :) chyba igłą :D zresztą tak jak i brwi tej Marie w czarnym podkoszulku i niebieskich bucikach :)


Pozostałe:



Trochę wróżek, Tutki mattelowe i inne :) jak na rodzinnym zdjęciu, każde robi co chce, ale to przez tą drabinkę... 


PS Na drabince dobrze sadzało się Pamelki, nieco sztywniejsze laleczki ciężej ustawić do zdjęcia... Może pomyślę o innej drabince...


Jeszcze zostały małe Blajtki - następnym razem :) 

niedziela, 7 marca 2021

Moje nowe Pysie :)

 Przybyły

Do miednicy wskoczyły 

Umyły sie i wypachniły

Szykujcie się na całą masę zdjęć i jeszcze wiecej lalek. U mnie solówki są rzadkością :D


Pamelki! Z grzywkami!! Kocham!!! Tak myślę, że to mogą być Pamelki ... bo były też bardzo podobne laleczki "little Susana" od Padgett Brothers. Moje mają sygnaturkę Ocean Toys, czyli to Pamelki? ...chociaż tamte chyba też mają te same ciałka? Kto tam odgadł co która firma której firmie sprzedała/podpatrzyła ...


Poniżej drugie nowe Pysie. Takie mini Sindy. Na pleckach sygnaturki "Made exclusively for Debenhams". Nie znam ich prawdziwych imion. Były sprzedawane w połowie lat osiemdziesiątych pod nazwą Star Princess i miały różne kolory włosów: różowy, żółty, niebieski i fioletowy a wersja długowłosa była multikolorowa :) Są troszke wyższe niż Pamelki czy Pippy. Moja różowowłosa ma śliczny, fioletowy koror oczu. Długowłosa ma oczy koloru szarego.




Przybyła też do mnie jedna reprezentantka firmy Topper - prezentującą prześliczną sukienkę w srebrne kropeczki, oraz jedna reprezentantka od Palitoy - Marie, moja pierwsza wersja dancing Marie, której głowa kręci się wraz z podnoszoną jedną rączką. Marie jest ubrana w ślubną sukienkę Pippy.




No dobra, ale co to za Czerwony Kapturek... Ano odwiedziłam Idę w piątek :) Kapturek zamrugał do mnie swoimi zielonymi oczkami...powiedział zalotnie "czeEeść"... I zabrał się ze mną do domu:) Laleczka była stworzona na potrzeby McDonalda w 2010r. Jej kapturek jest przyklejony do głowy - to typ wiecznego wędrowca, co to się nie rozbierze bo zaraz idzie do lasu na jagody :)






Bo u Idy to króluje jednak inny rozmiar :D Pamelkę oprowadzała Barbie BMR.




Tyyyle lalek czeka na swoje 5 minut :D Ale Ida zapracowana, więc i my czekamy, może kiedyś :) Kto znajdzie, gdzie na tym zdjęciu jest Willy - brzydula? Czekam aż Ida odpicuje tą Willy Wildebras, może będzie ładniejsza ... chociaż wątpię :D 

Poniżej zdjęcie mojej nowej Paolki! Tak! Za 9 zł :D Oczywiście to tylko zapowiedź, teraz wygląda już znacznie lepiej :D


A na zakończenie zdjęcie koleżanek moich nowych Pyś w czasie schnięcia po kąpieli, po podróży ... normalnie poszalałam ... albo mnie pokręciło ... ale napływ niespodziewanych funduszy spowodował drgnięcie palca wskazującego w "kup teraz" ... no dobra, trochę z przemiłą poprzednią właścicielką pogadałam, wyżebrałam troszkę bucików i z nawracającym zawałem serca pozatwierdzałam co trzeba. Przez następne 3 miesiące nic nie jem.


Do zobaczenia!

niedziela, 1 listopada 2020

Palitoy Pete & Topper Gary


 Dzisiaj post o chłopakach. Jak dotąd nie umiałam w sieci znaleźć zdjęcia, na którym Gary i Pete byli by porównani, stali/leżeli obok siebie. Przyznaję, że na aukcajch byli dla mnie identyczni, nie potrafiłam ich odróżnić. Długo omijali mój zbiór ich koleżanek. Wreszcie zgodzili się do mnie zawitać.


Powyżej Dawn i Gary firmy Topper Corp. Poniżej Pippa i Pete firmy Palitoy.



A tu powyżej towarzysząca im dzisiaj słodka parka Pamela Love i Bobby firmy Simba. Firmowość Bobbyego została potraktowana po macoszemu, zupełnie jak firmowość Pete'a. W porównaniu z Pamelką, która na pleckach ma piękną sygnaturkę Ocean Toys, Bobby ma jedynie MADE IN CHINA :( Pupę Pete'a omówię na koniec posta :) Teraz wracamy do początku.

Gary'ego zaprosiłam w komplecie m.in. z jego kolegą Ron'em - pierwszy po lewej na poniższym zdjęciu. Topperki miały więcej męskich kolegów niż Pippa. Na Kevin'a i Van'a będę jescze polować :)


To teraz przejdźmy do moich rodzynków. Nie zagłębiałam się w historię ile było serii Gary'ego. Pete miał chyba dwie serie. Mój podobno jest serią pierwszą, ponieważ druga ma bardziej "ściśniętą/kwadratową" buzię i zawiasy w kolanach. Ubranka moich egzemplarzy pozostawiają wiele do życzenia, dlatego szybko je z nich ściągnę... Na poniższych zdjęciach Gary zawsze będzie po lewej stronie a Pete po prawej.



Noski, usta bardzo podobne, Pete ma bardziej kwadratową twarz, ciemniejsze brwi, mniej różowe usta. Rzeźba włosów wydaje się być identyczna. W zależności od kąta nachylenia buzia Pete'a wygląda zupełnie inaczej.



Gary ma swoje oryginalne buciki. Pete przyjechał bez, ale dopasowałam mu inne. W moich przepastnych zbiorach bucików pasujące okazały się być te od facecików Lego Scala.



Na zdjęciu powyżej chciałam pokazać pokazać zupełnie podobne ręce i dłonie chłopaków. Wyszło dwuznaczenie, ale cóż zrobić :D
Znaczącą różnicą w budowie chłopaków jest ich wnętrze. Podczas gdy Pete nie ma nic do ukrycia, to Gary w środku ma mechanizm łączący głowę, lewą rękę i biodra (kiedyś chyba też nogi, ale ... starość nie radość). Zresztą biodra też już nie działają jak kiedyś... Chodzi o to, że przy skręcie głowy w lewo lewa ręka wysuwa się do przodu. Jest to uciążliwe przy pozowaniu, bo nie ustawię głowy prosto nie wykręcając jej dookoła, żeby i ręka nie chciała się wiecznie witać :D






Po lewej pupa Gary'ego: C 1970 TOPPER CORP HONG KONG
Po prawej pupa Pete'a: HONG KONG



"Jest jesień, pierwszy listopada, a my leżymy na tym zimnie, goli, jak jakieś trupki ..."


piątek, 18 sierpnia 2017

ostatni piątek urlopu z Topper'kami

To był szybki i piękny tydzień :) Zaowocował nowymi Topperkami i Pippkami oraz paroma zniszczonymi ubrankami. Potem było pranie i szorowanie... czyli SPA.


Trio "Pippas" przyjechały w lepszej kondycji niż zakładałam. Z nogami sióstr Emmy/Rosemary wszystko w porządku, brakuje tylko jednej rączki Tammy.


Za to Topperki miło mnie zaskoczyły. Na żywo wyglądają znacznie lepiej niż na zdjęciach a ich makijaże nie są aż tak intensywne i wyzywające. Przynajmniej trzech z nich.






Najbardziej zaskoczona jestem blondynką. Myślałam, że pójdzie na odstrzał jako pierwsza, jednak jej krótkie włoski bardzo mi się spodobały.




Nad jednym oczkiem widoczna jest wada produkcyjna - podczas wszywania rzęs główka lekko się przesunęła i lala ma dodatkową rzęsę :)


I na tym by się skończył temat tego posta, ... ale nie mam czasu wklejać ich zbyt często. Oglądacie więc tasiemca, sa sa sa sa ...... , który zaczął się dzisiaj rano od naprawy ubranek, z którymi podróżniczki przyjechały. W sukni ślubnej jednej z Pippek wymieniłam zatrzaski a reszta ubranek była jakaś taka mdła :/ Na szczęście do uszycia czegokolwiek tym lalkom wystarcza malutka próbka materiału. Tak powstała jedna sukienka wizytowa ze wzorem w róże.



Na zakończenie dnia, po 3 godzinach szycia, prucia, trafiania mnie czymś, w międzyczasie sprzątania zupy z połowy pokoju po obiedzie mojego dziecka ... powstała sukienka ślubna współczesna.


To co wyszło bokiem, ponieważ ten materiał szyło się prawie na oślep, ukryłam pod tasiemką. A i tak po zdjęciach znowu mnie coś chciało trafić jak zobaczyłam pewne 3 nitki ...


 W świetle zachodzącego słońca przeźroczyste cekiny na białej koronce ... i tak nie są tak widoczne, jakbym tego chciała. Koronka była prawie przeźroczysta a sukienka wyszła krótka, więc trzeba było uszyć też białe body. Na szczęście tamtych nitek zobaczyć się nie da :D W tym miejscu polecam też bezbarwne plastikowe zatrzaski!!






Na zakończenie już tradycyjnie, z moją  dyżurną barbiowatą w celu pokazania skali niewtajemniczonym w "mój rozmiar" :)



Z góry dziękuję za komentarze i gorąco pozdrawiam !!