Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obitsu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obitsu. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 listopada 2015

Zezowate szczęście ...

O światło coraz trudniej, więc i możliwości zrobienia zdjęć jest mniej. Lalki u mnie przyłożyły się chwilowo do zimowego snu, ale nie wszystkie. Maleństwa wręcz przeciwnie. Ich nowa, ruda koleżanka już dotarła, druga planuje swoje przybycie w okolicy Świąt BN ... przyleci na gwiazdce prosto pod choinkę, lub załapie się stopem wraz z tym grubym gościem w czerwonym szlafroku ... w każdym razie mam nadzieję, że dotrze :)

Tymczasem moje chińskie "ziółka" wybrały się na spacer i podpowiadają nowo-przybyłym, jakie kolory tutaj rządzą :)

W jednym z SH upolowałam taką niebieską, włochatą maskotkę. Trawiaste flaki wyprułam, oczka wy.... itd. A z odzyskanego materiału powstała bujna peruczka dla Yu. Do niebieskich włosów pasują bardziej brązowe oczka, więc znowu pół godziny poświęciłam na ich montowanie ... z widocznym, zezowatym skutkiem.



Przymierzam się też do przywrócenia Miki jej oryginalnego rozmiaru, aby wpasowała się w rozmiary następnego (najprawdopodobniej grudniowego) postu :)

Resinsoul Yu i Little Pullip Miki

wtorek, 27 października 2015

Czy to była jawa, czy sen ... o bucikach :)

Teza: Czasami człowiek może poczuć się jak we śnie!
Dowód: Mój poniedziałek 19-go października :D

Na Olx znalazłam ogłoszenie dotyczące lalek Bratz. Sprzedająca dodała jedno zdanie, że ma też buciki na sprzedaż. Już ją kiedyś poznałam, więc zadzwoniłam i korzystając z okazji - odwiedziłam :) Sprzedażą lalek, które ze Stanów przysyłał jej syn, zajmowała się już od paru lat. Pani wyciągnęła reklamówkę z  ok. 15-oma parami bucików. Nie było tam takich, które mnie interesują? To wyciągnęła pudełko z szufladkami. W pierwszej na oko ok. 30 par bucików dla Bratz. Zaglądam do drugiej, a tam same pojedyncze. Kolejne dwie - mieszanka pojedynczych i par. Jako że interesowały mnie bardziej pojedyncze (takie mam od pewnego czasu nietypowe hobby), to rozdzieliłam i posegregowałam. Pół dywanu w butach! Pani wyciągnęła jeszcze z 5 pomniejszych reklamówek, w których znajdowało się od kilku do kilkunastu bucików a oprócz tego różniaste akcesoria (w tym skrzydła od Rochelle Goyle - jakby ktoś .. to mam :) ).
Wyszłam od niej z reklamówką jedynek :D Wiem, mam "hyzia" :D I szlaban na chodzenie po sklepach za bzdurami na co najmniej miesiąc.

No ale udało się też znaleźć parę interesujących rozmiarowo par na inne lalki.

 Moxie Teenz dostała buty po jakimś Kenie ...? Little Pullip chyba po Monsterce. Ale to z butów dla Yu cieszę się najbardziej. Oczywiście pokazane czapeczki wynalazłam między bucikami :)
 Trzy dni potem ta sama Pani dosprzedała mi Livkę, Sophie, prawdopodobnie z I serii Liv Originals z 2009r. Jakby ktoś chciał się zamienić na brunetkę Pamelkę z mojej jednopunktowej listy "Może kiedyś", to chętnie! Ale bez butów, dodam jej za to łyżwy od płaskostopej Barbie łyżwiarki:)
 Czarne buciki Liv'ki udało mi się dopasować z jedynek, jako jedne z nielicznych. Na powyższym zdjęciu Livka ma na sobie za duże niebieskie balerinki. Ktoś potrafiłby mi powiedzieć, do jakiej lalki będą one pasować?
 Buty małej Pullip to pierwsze, jakie potrafią ukryć jej brzydkie kostki.



Oczywiście zaktualizowałam zakładkę z pojedynczymi butami!

A na deser : Z powodu niedostatecznej ilości miejsca w moim lalkowym pudełku, chętnie pozbędę się takich trzech lalek - wymienię 1 sztukę za 1 Mieszka, środkową za półtora Mieszka, ewentualnie na mieszek bucików  lalki ze zdjęcia opuściły swoje pudełko :)

sobota, 14 marca 2015

Rude śliczności

Odważyłam się ją rozpakować.

Kiedyś, przy ładnej pogodzie, może uda się zrobić zdjęcia pokazujące prawdziwe kolory ich oczu. Ale może do tego czasu odważę się też rozplątać tej j-dollce włosy.




 Ciałka obu moich j-doll są takie same, różnią się tylko nieznacznie odcieniem. No i stawy biodrowe rudej chodzą znacznie lepiej niż blondynce. Ciekawostka: Friedrich Strasse ma namalowane tylko górne rzęsy, Maroseica zaś tylko dolne.

 Pod ubrankiem okazało się, że zielonooka była całkiem dobrze zabezpieczona, ale ...

Oryginalna zielona sukienka jest zrobiona z fatalnej jakości materiału. Kawałek rączki, który nie był zabezpieczony folią, a który stykał się z tym materiałem, został zabarwiony na zielono. Tak więc sukienka wraz z połamanymi bucikami została schowana gdzieś głęboko w szafie.

niedziela, 1 marca 2015

Little Pullip Miki - Japan style

Była moim pierwszym spełnionym marzeniem o rudowłosej lalce z wstawionymi oczami.


Nie lubię dużych głów, ale wybaczam przez wzgląd na powyższe.


To Little Pullip Miki na ciałku Obitsu 21cm white. Odcienie plastików są dość różne, a w słońcu różnica ta jest niestety jeszcze bardziej widoczna.
Zawiodłam się na jakości tej lalki. Na łączeniu główki ma małe zadrapanie, odprysk plastiku. Włosów raczej malutko, trochę objętości dodają tylko loki.


Za to ma śliczne brązowe oczy i gęste rzęsy (jak od szczoteczki, równej długości i tylko na środku górnej powieki, dolne są namalowane.

(klęczę na poręczy nad brzegiem bezdennej głębiny)

Ubranko znowu krzywo własnoręcznie uszyte. Spódniczka jest uszyta z materiału pozyskanego z zepsutego chińskiego wachlarzyka. Taaaki miał śliczny wzorek. I taaak bardzo się strzępi, że nadaje się tylko do prezentacji.


Obitsu jest brzydkie, ale ma fajną artykulację. Siad na piętach podoba mi się najbardziej.


Najbrzydsze w obitsu są stopy (obok za krótkich palców dłoni), dlatego do zdjęć w plenerze musiałam znaleźć jej jakieś buty. A że nie miałam ŻADNYCH pasujących, więc zrobiłam je sama. Oto moje pierwsze własnoręcznie zrobione buty!


A że pierwsze, to mają prawo być brzydkie, koślawe, krzywe i bez porządnej podeszwy. Ciągle kombinuję, jak by tu zrobić je ładnie i równo, jak szyć i czym. Jak kleić i gdzie. No i z jakiego materiału - tutaj zastosowałam sztuczną skórkę pozyskaną ze spodniej części paska znalezionego w SH.


W tym podejściu nauczyłam się kolejności przytwierdzania elementów i tego, że mulina nie za bardzo nadaje się na sznurówki.



Głowy Little Pullip jak i j-doll (każdy kolejny egzemplarz lalki) mają takie same buzie i różnią się tylko makijażem, włosami i kolorem oczu, ewentualnie karnacją. Na szczęście, bo mając jeden egzemplarz czuję, że nie potrzebuję mieć ich więcej.

piątek, 13 lutego 2015

Obitsu vs Little Pullip

Jak już mi się nudzi, to skomponuję sobie jeszcze jednego posta... a co.

No więc teoria głosi, że główkę Little Pullip można zamontować na ciałku marki Obitsu. Mnie wpadło w oko takie jedno, wysokości 21cm. Ale po co iść na łatwiznę i po co oblepiać element łączący jakimiś taśmami czy gumkami... . Weźmy sobie szczoteczkę do zębów i z jej końcówki można zrobić kulkę na nóżce wielkości kulki u oryginalnej lalki. Oczywiście szyja wyjdzie zbyt długa, ale ... już mi się potem nie chciało kombinować. Jakby kiedyś ktoś miał inny patent na zamocowanie takiej główki i zechciał się nim ze mną podzielić ... albo linkiem ... to czekam cierpliwie :)


Po prawej oryginalny uchwyt Obitsu z miejscem na śrubkę w środku. Po lewej szczoteczka, z której wydłubałam podobną część tak, aby pasowała do elementu znajdującego się wewnątrz główki ... oczywiście zdjęć nie zrobiłam, może kiedyś pokażę. 

 Na zdjęciu Miki z Pamelką.