Pokazywanie postów oznaczonych etykietą clones. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą clones. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 września 2023

Palitoy Pippa i Topper Dawn, zdjecia zbiorcze .

 Dzisiaj druga część zdjęć 6,5 calówek :)


Tym razem na początku panowie w porównaniu z laleczkami Bobby Love od Pamelek. W przeciwieństwie do Pamelek, w zbiorach Palitoy i Topper nie pojawiły się u mnie żadne nowości, ale chciałam wykorzystać drabinkę do tej porównawczej i zarazem podsumowującej sesji :) 


Pippa i koleżanki:


Dawn i koleżanki :



Klony Dawn, dwie Starr (JP Starr Model Agency) i koleżanki no name:


Afrykańska laleczka to chyba jakaś wersja tamtejszej regionalki. Oryginalnie jej makijaż mocno zezował, ale Mistrzyni Ida naprawiła jej wzrok :) chyba igłą :D zresztą tak jak i brwi tej Marie w czarnym podkoszulku i niebieskich bucikach :)


Pozostałe:



Trochę wróżek, Tutki mattelowe i inne :) jak na rodzinnym zdjęciu, każde robi co chce, ale to przez tą drabinkę... 


PS Na drabince dobrze sadzało się Pamelki, nieco sztywniejsze laleczki ciężej ustawić do zdjęcia... Może pomyślę o innej drabince...


Jeszcze zostały małe Blajtki - następnym razem :) 

sobota, 29 lipca 2023

Nowsza i starsza

 Cześć :)

Dawno mnie tu nie było :) Dzisiejszy zakup zachęcił mnie, żeby coś jednak obfocić, to się podzielę :)


Blondynka to Barbie Cinderella / Kopciuszek, wersja ślubna. Znaleziona niecałe dwa tygodnie temu w lokalnym szmateksie. Ma na sobie topik zrobiony przez Marzenkę z Dłubanin, prześliczną torebkę, również od Marzenki, oraz znaleźne buty i spódnicę. Marzenka, dzięki za spotkanko wakacyjne :)


Dama w pomarańczowej sukience to Steffi DDR ... chyba :) Dzisiejszy łup z giełdy. Ida mi ją zidentyfikowała w sekundę :D Właściwie to kupiłam ją do tej sukienki, bo tak mi się wydawało, że będzie pasować. Za pierwszym razem ominęłam brzydactwo łukiem ... ale na koniec przygarnęłam, no bo kto jak nie ja :D





Kopciuszkowi, jak na nią zupełnie nie przystało, nie pasowała większość przymierzanych na nią butów. To nie są barbie stopy, to nawet nie są barbie nogi, takie jakieś krzywe do środka, że trudno było ją ustawić. Steffi za to stoi prosto, jak na starą dobrą lalkę vintage przystało :)

Tyle na dzisiaj. Sorki, nie przeczyściłam szkiełka w telefonie.

Pozdrawiam :)

wtorek, 29 czerwca 2021

Barbioklony, petroklony...

Giełda staje się dla mnie coraz bardziej odległa. Pracę mam bliżej domu ale poświęcam jej bardzo dużo czasu, przez co sił na wyjazdy brak. Ale też po przeniesieniu moja giełda stała się jakby mniejsza, bardziej kamienista i mniej sympatyczna. Dzisiaj przedstawiam łupy z trzech pomniejszych wypadów. Trzy klony i jedna barbioszka po przejściach.. .


Kira ma bardzo ekstrawagandzką fryzurę. Kira, a raczej Dana z serii Barbie and the Rockers z 86/87', ma na sobie fantastyczny kubraczek od Barbie Sea Holiday z 1990r.


Poniżej pierwszy wydmuszkowy klon bez jakiejkolwiek sygnaturki. głowa obraca się tylko dookoła. Ubrałam ją w oryginalną jeansową sukienkę od Barbie z 1990r.




A tutaj dwa inne klony, główki z sygnaturką HONG KONG mają osadzone na szyjach zakończonych kulką, przez co można je pozowac na boki. Blondynka ma oryginalną sukienkę Petry, z 1965 roku, seria "Roma". Ubranka brunetki nie udało mi się zidentyfikować, ale na jakimś zdjęciu widziałam, że oryginalnie do kompletu był jeszcze kapelusik i parasolka.


Uwielbiam ich wyłupiaste oczka :)

sobota, 7 listopada 2020

Bytyjska Barbie

 Był sobie klon. Klon ten nosił królewskie ubrania...? Tzn na metce fioletowej kurteczki jest napisane MADE IN BRITISH CROWN COLONY OF HONG KONG.


Laleczka ta do złudzenia przypomina klona z lat 60'tych firmy Evergreen. Niestety mój egzemplarz nie posiada sygnaturki tej firmy na plecach. Jego wydmuszkowe ciałko przypomina barbiowe, ale jedna rączka jest krótsza (buuuu) a stopy dość spore. Ma za to prześliczne, duże, zielone oczy.





Znalazłam w swoich zbiorach tylko jedną parę bucików pasującą na jej kopytka.



Lalę upolowałam na giełdzie, wywalczyłam ją w pochmurny i wietrzny dzień. Pojechałam mimo pandemii, mimo gróźb Mamy ("jak pojedziesz, to masz się w domu nie pokazywać przez dwa tygodnie") :D Teraz drugi tydzień odhorowuję tą wyprawę, ale nie żałuję :D Razem z tym cudem przywlokłam do domu pewną Willy, marzenie Idy, która teraz się nią cieszy :D A blond klonik jest moją drugą namiastką prawdziwiej Barbie Ponytail :)

niedziela, 13 września 2020

Przegląd: sierpień 2019 - wrzesień 2020

 Helloł!

Dzisiaj, 13 miesięcy po ostatniej rewizji nadzwyczajnej, przyszedł czas podsumować efekty mojej gościnności wobec lalek. Końcówka roku 2019 obfitowała w gości. Rok 2020, do momentu wyciągnięcia wszystkich nowości, wydawał mi się "lichy". Poniżej przedstawiam rocznik 2019/2020. Do zdjęć nie załapały się dwie zapudełkowane jeszcze panny i najmniejsze dzieciątko z przedostatniego postu. A dzisiaj zaczęło się tak:


Potem było już tylko znacznie lepiej. Inny aparat, inne efekty, pół godziny ustawiania ... uwielbiam zdjęcia grupowe :D




Nie jestem pewna, czy to wszystkie egzemplarze, tak jak nie jestem pewna, czy są wśród nich powtórki z zeszłorocznych zdjęć. Ze trzy egzemplarze mają tu swoją premierę i na tej premierze się pewnie skończy. Fleurka występuje w nowej peruce dedykowanej lalkom SnapStar. "Tirówka" (na dole, po prawej, trzyma się za głowę) czeka na przeszczep a to co ma na głowie, to właściwie jej oryginalne ubranie.

Przyznaję się, że w tym roku chyba trochę mnie poniosło :D W sesji uczestniczyło 57 par oczu. 

Suma: 190. OMG (OoO) Ale jeszcze żadnej sztuki nie chcę się pozbywać :D  Jak uda mi się zerbrać w sobie cierpliwość, to opiszę rząd po rzędzie w zakładce "Moje Stado" :) 

niedziela, 30 sierpnia 2020

Klon Kena i klonowe dzieci

 Witajcie

Dzisiaj przedstawiam klona Kena, jednego z wielu. Ale czy na pewno Kena?



W sieci znalazłam 3 podobne typy:

- Danny, jedyny chłopak Fleur z lat 1987-1988, ale on miał na plecach "MADE IN CHINA", bardziej kształtne stopy i jaśniejsze, brązowe włosy

- Fred od Plasty z lat 80'tych miał takie same włosy, ale miał też sporą i widoczną sygnaturkę na lędźwiach. był też wykonany z soliniejszego materiału.

- jest też Dzielny Indianin "made in Hong-Kong", ale on miał inne ręce.

Mój klon klonów jest mixem spod jednej formy. Na pleckach między łopatkami ma ślad po prostokątnej sygnaturce, jaką prawdopodobnie usunięto z chińskich wersji matryc.


Pół roku temu mój ulubiony giełdowy sprzedawca miał ich czterech, ale w tamtym momencie zrezygnowałam. Tydzień temu znowu pojawiło się dwóch... no to jednego wzięłam :)





Cerę ma raczej śniadą a stopy toporne, przez co niewiele butów się na nich mieści.


Ponieważ u mnie jedna lalka to mało a Klonowy Pan sztywny to pokażę jeszcze inne klonowe dzieci. Na balustradkę wyprowadziła je moja flagowa Barbarka. 








Laleczka z prawej strony to hybrydka wróżki na klonowym ciałku. Oryginalne, wyższe ciałko nie miało jednej nogi. Laleczka po lewej to oszczędny klon Vaiany, przypatrzcie się jej stopom. Jej ciemne ciałko może się jeszcze przydać :) A maluszek to uroczy i bardzo szczegółowy składany odlew. 

To ostatni wakacyjny post, więc w promieniach zachodzącego słońca wypatrujemy jesieni. Łupy giełdowe w tym roku były marne, pewnie przez koronawirusa. Może trzeba bedzie zacząć polować online :) 


poniedziałek, 29 czerwca 2020

Klonikowy chłopczyk Sunshine

Hejka

Dzisiaj dla odmiany laleczka nowa. Przesympatyczny chłopczyk. Znalazłam go w żółtym sklepie na "L" na dziale "mydło i powidlo".










Jak widać dużo mu się zgina :) Ubranko jednoczęściowe, typowo uproszczone, za to buciki są super. Buzia bardzo mi się podoba :) 
Tylko dlaczego pudełko opisuje dziewczynkę? :D